Pareo wraca w nowej, miejskiej wersji. Latem 2026 modowe media coraz częściej pokazują je nie tylko przy basenie, ale też na ulicach Paryża, Mediolanu i w stylizacjach inspirowanych kopenhaskim luzem. Dobra wiadomość? To jeden z tych trendów, które najłatwiej odtworzyć tanio, bo bazą może być chusta, apaszka XXL albo lekka spódnica z wiązaniem.
Co się wydarzyło?

W najnowszych przeglądach street style’u i trendów na lato 2026 powraca motyw sarong skirt, czyli wiązanej spódnicy inspirowanej pareo. Vogue zwraca uwagę, że plażowy element przeszedł do miejskiej garderoby po pokazach sezonu wiosna-lato 2026, a stylizacje z Paryża i Mediolanu pokazują pareo noszone także na spodniach. Who What Wear opisuje z kolei spódnice-chusty jako trend, który wyszedł poza wakacyjny kontekst i pojawia się z koszulami, tank topami oraz prostymi sandałami.
To ważne dla fanów taniej mody, bo trend nie wymaga kupowania pełnego kompletu. W wielu przypadkach wystarczy jeden efektowny kawałek materiału, który zmienia zwykły zestaw w stylizację wyglądającą na bardziej przemyślaną.
Dlaczego ten temat przyciąga uwagę?
Po pierwsze, pareo daje efekt wakacyjnego luzu bez dosłowności. Zamiast typowego zestawu plażowego pojawia się wersja miejska: biała koszula, proste spodnie, chusta zawiązana na biodrach i płaskie buty. To wygląda swobodnie, ale nadal schludnie.
Po drugie, trend pasuje do europejskiego street style’u, który często łączy praktyczność z jednym mocnym detalem. W Paryżu może to być pareo nałożone na czarne spodnie, w Mediolanie bardziej kolorowy wariant z koszulą, a w codziennej wersji po prostu wiązana spódnica noszona z topem i klapkami.
Po trzecie, to trend dla różnych osób i różnych sylwetek. Wiązanie można przesunąć na bok, zawiązać niżej na biodrach albo potraktować pareo jako warstwę na szorty. Dzięki temu nie trzeba dopasowywać się do jednej, sztywnej wersji fasonu.
Jak przenieść ten trend do codziennej stylizacji?
Najprostszy sposób to potraktować pareo jak modową nakładkę. Nie musi zastępować spódnicy, może tylko dodać stylizacji ruchu, koloru i lekkości.
3 tanie sposoby na miejskie pareo
- Pareo na spodnie: załóż gładkie, szerokie spodnie, prosty top i przewiąż na biodrach chustę w kontrastowym kolorze. To najbezpieczniejsza wersja na miasto.
- Chusta jako spódnica: wybierz większą, nieprześwitującą chustę i noś ją z body, bokserką albo lnianą koszulą. Jeśli materiał jest cienki, dodaj pod spód krótkie kolarki lub halkę.
- Wiązana spódnica zamiast pareo: poszukaj w second handzie albo sieciówce spódnicy kopertowej. Daje podobny efekt, ale bywa wygodniejsza na co dzień.
Kolory, które wyglądają najdrożej
- czekoladowy brąz z białą koszulą,
- krem i ecru z czarnymi dodatkami,
- paski w klimacie śródziemnomorskim,
- przygaszona czerwień lub pomidorowy akcent do prostego topu,
- granat zamiast czerni, jeśli chcesz uzyskać bardziej letni efekt.
Na co uważać?
Największa pułapka to zbyt plażowy efekt. Jeśli pareo zestawisz z bikini, słomkowym kapeluszem i japonkami, stylizacja będzie wyglądała jak z promenady, nie z miasta. Żeby trend stał się bardziej codzienny, dodaj jeden element o miejskim charakterze: koszulę, prostą marynarkę, skórzane sandały, baleriny albo minimalistyczną torbę.
Warto też zwrócić uwagę na materiał. Bardzo cienka, półtransparentna chusta może być piękna na wakacje, ale w pracy, komunikacji miejskiej czy na spotkaniu ze znajomymi lepiej sprawdzi się tkanina, która nie prześwituje i dobrze trzyma wiązanie.
Uważaj również na proporcje. Jeśli pareo ma mocny wzór, góra powinna być spokojniejsza. Jeżeli wybierasz wersję z falbaną, frędzlami albo asymetrycznym dołem, zrezygnuj z nadmiaru biżuterii i bardzo ozdobnych butów.
Tania moda: praktyczna wskazówka
Zanim kupisz nową sarong skirt, sprawdź, czy masz w szafie dużą chustę, apaszkę XXL albo lekkie pareo z poprzednich wakacji. Zawiąż je na biodrach na prostych spodniach lub bermudach, dodaj biały T-shirt, koszulę oversize i płaskie sandały. Jeśli całość wygląda zbyt plażowo, wymień torbę na miejską shopperkę i wybierz biżuterię w jednym kolorze metalu. To najtańszy sposób, by przetestować trend bez ryzyka, że kupisz rzecz tylko na jeden sezon.

